lis 23

Ruszamy na szczupaka

Wrzesień jest przez wielu wędkarzy uznawany za jeden z najlepszych jak nie najlepszy miesiąc na szczupaki, które są najpopularniejszym drapieżnikiem w naszych wodach. Ale nie jest tak kolorowo jak jeszcze kilkanaście lat temu, ryb jakby z roku na rok było coraz mniej. Będąc nad małym akwenem, który da się przejść do koła i łapiąc na spinning w dwie godziny widziałem chyba 6 spinningistów. Dlatego musimy posuwać się do coraz to nowszych trików by łowić te piękne ryby.  Sukces na pewno odniosą ci, którzy na danym łowisku potrafią dobrać idealna przynętę. Ale to nie wszystko, ponieważ muszą ją jeszcze odpowiednio poprowadzić. Powtarzam po raz kolejny, monotonne skręcanie to najgorszy sposób prowadzenia przynęty. Oczywiście warto w tym miejscu przytoczyć też tak zwaną dorwę przebłyszczenia. Szczupak może różnie reagować na różne przynęty, jednak nie może on się nauczyć, że dany wabik jest dla niego groźny. Łowiąc na danym zbiorniku na jedną łowną przynętę z czasem okaże się, że jest ona nieskuteczna, ponieważ zniszczymy pule genową. Oczywiście wszelakie eksperymenty w wodzie z kolorami i rozmiarami przynęt są jak najbardziej wskazane. Brania szczupaków najliczniej mają miejsce o świcie i zmierzchu, ale w ciągu całego dnia warto wędkować.

Posted in Połów na spinning | Leave a comment
paź 31

Boleń zwany rapą

Ryba dla wielu z nas jest wciąż tajemnicza i ciężka do połowu, choć jest jedną z najbardziej zauważalnych ryb naszych rzek. Oczywiście mam na myśli znane wszystkim uderzenia pod powierzchnią. Przypomnę jeszcze wymiar ochronny – 40cm oraz okres ochronny, bolenia nie możemy łapać od 1 stycznia do 30 kwietnia. Boleń to ryba głównego nurtu, z tych miejsc zapuszcza się na płyciznę i tam szuka pokarmu. Szczególnie lubi krawędzie przykos, wewnętrzne łuki zakrętów rzek i okolice opasek i warkocza po napływowych stronach główek. Zawsze tez jakaś ładna sztuka znajduje się na napływie główki w basenie między ostrogami. Główną metoda połowu jest spinningowanie z użyciem wszelakich dostępnych przynęt. Przynęty można prowadzić szybko tuż pod powierzchnia wody, dlatego też muszą charakteryzować się drobną pracą. Ze względu na wrodzoną czujność tych ryb zaleca się długie rzuty poza teren ich żerowania.

 

Posted in Połów na spinning | Leave a comment
paź 08

Naprawiamy przynęty spinningowe

Jeśli chcemy naprawić błystkę obrotową to nie jest to łatwe zadanie, należy bowiem rozebrać wszystkie jej elementy i dokładnie je przeszlifować. W większych modelach można pokusić się o dodanie jeszcze jednego koralika czy też stożka jako dodatkowego elementu łożyskującego. Przyczyną braku prawidłowej pracy wirówki może tez być krzywe czy też zadziorowate strzemiączko.

 

W takim wypadku najlepiej zamienić je na nowe. Lepiej poprawić prace lach wahadłowych. Wystarczy mieć kombinerki, młotek i małe kowadełko. Jeśli blach chodzi niemrawo to można ją bardziej podgiąć. A jeśli dana wahadłówka pracuje zbyt agresywnie i swoją pracą wręcz płoszy ryby to można taką wyklepać bardziej na płasko. Jeśli chodzi o problemy z gumami to najłatwiej ich uniknąć, wszystko można bowiem sprawdzić przy zakupie w sklepie. Jeśli zmieniamy w ręku położenie ripera a ogonek pozostaje cały czas na sztorc to nie będzie to najlepsza przynęta. Jeśli natomiast zakupiliśmy na przykład przez Internet większą partię przynęt i okazało się że gumy są za sztywne to możemy je przyciąć połączenie ogonka z korpusem za pomocą cąrzek do paznokci.

Posted in Połów na spinning | Leave a comment
wrz 28

Wczorajszy szczupak 67cm

Byłem wczoraj na wiśle w rejonie góry kalwarii – cel sandacz. Jako iż koledzy ostatnio na fileta co nieco połapali to ja ruszyłem ze spinem. Jednak nic, zero efektów, inni na żywca i fileta też nic. Biała ryba mizernie, tylko małe krąpie co niektórzy łapali. Tylko mój kumpel Piotrek złapał na wirówkę własnej roboty szczupłego 67cm. No Piotrek pogratulować. Facet ma kilkanaście przynęt, większość stanowią wirówki własnej konstrukcji, nie chodzi o to że są super skuteczne, facetowi po prostu się nie przelewa. A jak ma czas to zawsze coś ta dłubie, a talentu do tego też nie ma za dużego. Ale jak widać można. Do tego jego przyponem na szczupaki jest kawałek żyłki 0,50 mm! I co wy na to! U mnie całe pudło przynęt, zapachy, cieniutkie plecionki, wolframiki, agrafeczki, wszystko cacy i nic. A tu kawał blachy, żyła 0,30 mm a na przyponie 0,50mm.

 

GRATULUJE!

Posted in Połowy | Leave a comment
wrz 28

Karpie – pierwsza sztuka

Tak jak wspomniałem w poprzednim poście, tak zrobiłem. na wędce ze spławikiem powiesiłem dodatkową bombkę przy przelotce by było go lepiej widać branie jak się szarówka zrobi. Do tego wędki w zasięgu fotela, bez wstawania mogłem zaciąć. Ta sama godzina (oczywiście mniej więcej) i ląduje w podbieraku 1,2 kg. Złapany na dwa ziarna gotowanej kukurydzy dipowanej zapachem waniliowym. Na naturalną i truskawkową żadnych brań.

Posted in Karpie | Leave a comment
wrz 26

Kolejny dzień

Jak mówiłem żadny ze mnie karpiaż, ale wędkarz ogólnie, a karp królewską rybą wiec jest moim celem. Kiedyś łapałem tylko metodą spiningową, ale teraz chyba rozleniwiłem się i wolę posiedzieć, jak biegać z wędką po krzakach. Drugiego dnia nic się szczególnie nad wodą nie działo, dopiero koło 19.30, jak już szarówka była zniknął spławik. Ale zanim wstałem i dałem krok do wędki to ona była już 0,5 metra dalej. Zanim zrobiłem kolejny krok do kija to już wędka była zahaczona kołowrotkiem o podpórkę  tak że w oczach miałem już swój widok , stojącego po kolana wodzie, łapiący wędkę. Chwyciłem kij i… za późno, żyłka luźna karpia nie ma. Pikawa nieźle mi waliła. Ale nic, zarzuciłem znowu, niestety już żadnego brania nie było.

Popełniłem kla błędów, mianowicie z karpiami nie ma żartów. Wędki nie były wyposażone w zestawy samozacinające, i nie będą, bo woda płytka a rzucam 10m od brzegu.

Jednak wędki były 1m od fotela, do tego spławik jak robiła się szarówka prawie nie widoczny. Zanim spojrzałem na wodę i kapnołem się że jest pod wodą to już kilka sekund minęło, zanim wstałem i dałem krok to wędki mi uciekły o dwa kolejne.

Posted in Karpie | Leave a comment
wrz 24

Pierwszy dzień

Zaczołem nęcić w poniedziałek, przy okazji posiedziałem trochę nad wodą, ale oczywiście nic nie złapałem, zresztą nikt nie miał brań. Tylko szczupak walił jak oszalały. Jednak i wędkujący metodą spiningową nic nie łapali. Na odchodne poszło do wody jakieś 15 garści kukurydzy i 3 garście konopi. Wszystko wylądowało stosunkowo blisko od brzegu ponieważ nie używam rakiety zanętowej bo jej po prostu nie mam. Jednak to w niczym nie przeszkadzało. W między czasie przerobiłem jedną wędkę na spławik, jako że będę łapał blisko od brzegu i głębokość jest niewielka. Metoda gruntowa z takiej odległości tylko by płoszyła ryby.

Posted in Karpie | Leave a comment
wrz 23

Zakupy – nęcenie karpia.

Oczywiście tydzień z karpiem trzeba zacząć od zakupów. Jako że zbiornik nie jest za wielki i dużych karpi nie ma to zanęty nie będzie potrzeba za dużo. Kończy się na zakupi 5kg kukurydzy i jednego kilograma konopi. Podobno karp nie wyjdzie z nęconego miejsca do póki nie wyje wszystkich ziarenek konopi. Ale jej głównym zadaniem jest przyśpieszenie trawienia u karpi, dzięki czemu szybko głodnieją i szybciej zaczynają żerować.

Dobranie ilości zanęty nie jest proste, zależy ono przede wszystkim od populacji ryby i wielkości zbiornika. Ważne jest czy w danej wodzie jest amur, ponieważ potrafi on w ciągu doby zjeść tyle co sam warzy. Więc jeśli rzucić 0,5 kg kukurydzy bo wyda wam się że to dużo, to wejdzie amur np 2-3 sztuki i wyczyszczą wszystko w kilkanaście minut. Podobnie jest z dużymi leszczami, one też uwielbiają kukurydzę  kulki proteinowe. Ja nie łapię na kulki ponieważ na tm akwenie kukurydza jest świetnie znana przez ryby i stosowana powszechnie.

Posted in Karpie | Leave a comment
wrz 22

Witamy

Nadszedł ten dzień w którym zdecydowałem się na założenie Bloga wędkarskiego. Będę tu opisywał swoje przygody z wędką. Postaram się też o umieszczanie zdjęć. Mam nadzieję że nowa strona sie wam spodoba. Już wkrótce relacja z tygodnia z karpiem.

Posted in BLOG | Leave a comment